ucieczka z wyścigu szczurów, Mądre bogate dziecko

Podstawy

Co należy robić aby być bogatym?



Kim jest bogay ojciec
Pieniądze mnie nie interesują. Pieniądze to potęga.





Aktywa a pasywa

+ Aktywa to to, co wkłada pieniądze do Twojej kieszeni.

- Pasywa to to, co wyciąga pieniądze z Twojej kieszeni.

Czy dom, w którym mieszkasz, należy do aktywów czy do pasywów?

W świecie bogatego ojca dom to pasywa. Nawet, jeśli jesteś właścicielem nieobciążonej hipotecznie nieruchomości, musisz płacić podatki, ponosić koszty napraw itp. Dlatego właśnie dom wyciąga pieniądze z Twojej kieszeni. Dopiero, gdy dokonasz sprzedaży z zyskiem i otrzymasz pieniądze, będziesz mógł zaliczyć dom do aktywów.

Rodzaje aktywów

Wyróżniamy trzy rodzaje aktywów:

1. PAPIERY WARTOŚCIOWE
Zaliczamy do nich akcje, obligacje, certyfikaty inwestycyjne, polisy ubezpieczeniowe.
Generują przychód z portfela inwestycji.
2. NIERUCHOMOŚCI
Budynki mieszkalne, w których mieszkają inni (a nie Ty) oraz nieruchomości użytkowe.
Generują przychód pasywny.
3. BIZNESY
Generują przychód pasywny.




Kwadrant

Kwadrant przepływu pieniędzy opisuje cztery różne typy ludzi, występujących w świecie biznesu:


P - Pracownik
S - Samozatrudniony
B - właściciel Biznesu
I - Inwestor
Pracownicy (P) oraz samozatrudnieni (S) znajdują się w lewej części Kwadrantu przepływu pieniędzy. Po prawej stronnie Kwadrantu są osoby, których przychód pochodzi z biznesów (B), będących ich własnością albo z inwestycji (I), których dokonali.

Każdy z nas należy do co najmniej jednej części Kwadrantu przepływu pieniędzy. O tym, w którym kwadrancie się znajdujemy, decyduje to, w jaki sposób zarabiamy pieniądze. A które kwadranty generują Twój przychód?

Trójkąt

Zrozumienie Trójkąta B-I pozwala na tworzenie aktywów, które można wykorzystać do nabywania kolejnych aktywów.

Trójkąt B-I przedstawia system systemów, z których każdy jest wspierany przez zespół kierowany przez lidera. Wszystkim przyświeca jedna misja: osiągnięcie wspólnych celów. Jeśli jeden członek zespołu jest słaby lub zawiedzie, to sukces całego biznesu może być zagrożony. Trójkąt B-I symbolizuje wiedzę potrzebną do odniesienia sukcesu w kwadrantach B i I, po prawej stronie Kwadrantu przepływu pieniędzy.

Trzy istotne elementy Trójkąta B-I:

1. Napływ pieniędzy zależy od sposobu zarządzania. Jeżeli któraś z funkcji zarządzania zawodzi, to kondycja przedsiębiorstwa słabnie. Gdy brakuje Ci odpowiednich zdolności, możesz je w sobie rozwinąć albo zatrudnić kogoś, kto je posiada.

2. Rezygnujesz z niektórych, jednych z najlepszych, inwestycji i biznesów. Jeżeli któryś z pięciu poziomów zarządzania jest słaby i nie potrafisz go wzmocnić, najlepsze, co możesz zrobić, to nie inwestować.

3. Technologia wyrównała szanse nas wszystkich. Komputery i Internet sprawiły, że zastosowanie zasad Trójkąta B-I jest bardziej dostępne dla każdego. Kiedy jednak biznes upada, często powodem są niedociągnięcia na jednym lub wielu poziomach Trójkąta B-I. Trójkąt B-I umożliwia nadanie struktury Twoim pomysłom. Opisuje wiedzę niezbędną do osiągnięcia sukcesu w kwadrantach B i I.



Jak zbudować solidny biznes?

Po co budować biznes?

Bogaty ojciec mawiał: Oprócz zwykłego tworzenia aktywów, istnieją jeszcze trzy inne powody budowania biznesu:

1. Zapewnić sobie nadwyżkę przepływu pieniężnego. W swojej książce zatytułowanej Jak być bogatym, J. Paul Getty twierdzi, że jego pierwszą zasadą jest prowadzić własny biznes. Dalej daje do zrozumienia, że nigdy się nie wzbogacisz, pracując dla kogoś innego.

Jednym z podstawowych powodów, dla których bogaty ojciec otwierał tyle biznesów był fakt, że posiadał nadwyżki przepływu pieniężnego z innych biznesów. Posiadał również czas, ponieważ jego biznesy wymagały minimalnego wysiłku z jego strony. To dawało mu wolny czas i dodatkowe pieniądze, aby inwestować w coraz więcej aktywów, nie płacąc podatków. Dlatego stał się tak szybko bogaty i dlatego podkreślał, aby dbać o swój biznes.

2. Sprzedać biznes. Bogaty ojciec wyjaśniał, że problem z pracą na etacie polega na tym, że nie możesz jej sprzedać, niezależnie od tego jak ciężko pracujesz. Problem z budowaniem biznesu w kwadrancie S jest taki, że zazwyczaj istnieje ograniczony rynek, który zechce go kupić. Np. jeżeli dentysta buduje praktykę, zwykle jedyną inną osobą, która zechciałaby ją kupić, jest inny dentysta. Dla bogatego ojca taki rynek był za wąski. Mawiał: Aby coś miało wartość, musi istnieć znacznie więcej osób poza tobą, które pragną to mieć. Problem z biznesem w kwadrancie S jest taki, że jesteś często jedyną osobą, która chce go mieć.
Bogaty ojciec zaznaczał: Aktywa to coś, co wkłada pieniądze do twojej kieszeni lub może być sprzedane komuś innemu za większą kwotę, niż ty zapłaciłeś za to lub zainwestowałeś. Jeżeli potrafisz zbudować dobrze prosperujący biznes, zawsze będziesz miał mnóstwo pieniędzy. Jeśli nauczysz się budować dobrze prosperujący biznes, rozwiniesz profesję, którą posiada niewielu ludzi. W 1975 r., gdy wciąż uczyłem się sprzedawać kopiarki Xerox, spotkałem młodego człowieka, który był właścicielem czterech punktów kserograficznych w Honolulu. Powód, dla którego zajmował się tym biznesem, był bardzo interesujący. Gdy studiował, prowadził uniwersytecki punkt kserograficzny i poznał handlową stronę tej działalności. Gdy skończył studia, na rynku nie było pracy, otworzył więc punkt kserograficzny w centrum Honolulu, robiąc to, co potrafił najlepiej. Wkrótce prowadził cztery takie punkty w czterech większych budynkach biurowych w centrum, wszystkie w długoterminowej dzierżawie. Wielka sieć punktów kserograficznych weszła do miasta i złożyła mu ofertę, której nie mógł odrzucić. Wziął od niej 750.000 dolarów, bajońską sumę w tamtych czasach, kupił jacht, przekazał 500.000 dolarów profesjonalnemu menedżerowi finansowemu i popłynął w rejs dookoła świata. Kiedy półtora roku później powrócił, jego inwestycja była powiększona do prawie 900.000 dolarów. Odpłynął więc z powrotem na wyspy południowego Pacyfiku.

Ja byłem tym, który sprzedał mu kserokopiarki i jedyne co z tego miałem, to niewielką prowizję od sprzedaży. On był człowiekiem, który zbudował biznes i sprzedał go. Po 1978 r. już go nigdy nie spotkałem, ale słyszałem, że przypływa co jakiś czas do miasta, sprawdza stan swoich inwestycji i odpływa z powrotem.

Jak mawiał bogaty ojciec: Jako właściciel biznesu, nie musisz mieć racji w 51% przypadków. Musisz mieć rację tylko raz. Mawiał również: Budowanie biznesu jest dla większości ludzi najbardziej ryzykowną drogą. Jeżeli jednak potrafisz przetrwać i stale ulepszać swoje umiejętności, twój potencjał gromadzenia bogactwa jest nieograniczony. Jeśli unikasz ryzyka i postępujesz ostrożnie po stronie P i S Kwadrantu, być może będziesz bezpieczniejszy, ale ograniczysz również kwotę tego, co możesz naprawdę zarobić.

3. Zbudować biznes i sprzedać go w publicznej ofercie giełdowej. Idea bogatego ojca była taka, aby zostać kimś, kogo nazywał inwestorem ostatecznym. To zbudowanie biznesu i jego sprzedaż w ofercie publicznej uczyniła Billa Gatesa, Henry’ego Forda, Warrena Buffeta, Teda Turnera i Anitę Roddick bardzo, bardzo bogatymi ludźmi. Byli udziałowcami sprzedającymi, podczas gdy my wszyscy byliśmy udziałowcami kupującymi. Oni znajdowali się w biznesie, podczas gdy my byliśmy poza nim, próbując zajrzeć do środka.

Nigdy nie jesteś zbyt stary i nigdy nie jesteś zbyt młody



Jeżeli ktoś Ci mówi, że nie możesz zbudować biznesu, który inni będą chcieli kupić - niech to małostkowe myślenie posłuży Ci jako inspiracja. Prawdą jest, że Gates był bardzo młody, gdy założył Microsoft, ale Colonel Sanders miał 66 lat, gdy założył Kentucky Fried Chicken.

W następnych kilku rozdziałach opiszę to, co bogaty ojciec nazywał trójkątem BI. Używam tego trójkąta jako przewodnika w budowaniu biznesu. Przedstawia on podstawowe umiejętności fachowe, które są niezbędne. Bogaty ojciec uważał również, że aby stać się człowiekiem sukcesu, potrzebne są pewne cechy osobiste. Są nimi:

1. Wizja: zdolność dostrzegania tego, czego nie mogli dostrzec inni.

2. Odwaga: zdolność działania, pomimo ogromnych wątpliwości.

3. Kreatywność: zdolność nieszablonowego myślenia.

4. Umiejętność stawiania czoła krytyce: Nie ma jednego człowieka sukcesu, który nie byłby krytykowany.

5. Umiejętność opóźniania gratyfikacji: Może być bardzo ciężko nauczyć się odmawiać sobie natychmiastowej, krótkoterminowej gratyfikacji na korzyść większej, długoterminowej.


Fragment pochodzi z ksiązki Roberta Kioysaki`ego Inwestycyjny poradnik bogatego ojca. Jeśli chcesz się dowiedziec więcej, czytaj...

Inwestycyjny poradnik bogatego ojca



Historia bogatego ojca



Miałem dwóch ojców - bogatego i biednego

Jeden był wykształcony i inteligentny, posiadał doktorat, a czteroletnie studia ukończył w czasie krótszym niż dwa lata. Następnie kontynuował studia na Stanford University, University of Chicago i Northwestern University - mając za każdym razem stypendium naukowe.

Drugi ojciec nigdy nie ukończył ósmej klasy.

Obaj odnieśli sukces w trakcie swojej kariery, ciężko pracując przez całe życie. Obaj mieli świetne dochody.

Jednak jeden z nich przez całe życie miał problemy finansowe, zaś drugi stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach.

Jeden z nich zmarł pozostawiając miliony dolarów swojej rodzinie, organizacjom charytatywnym i kościołowi. Drugi pozostawił w spuściźnie niezapłacone rachunki.

Obaj mężczyźni byli silni, wpływowi i posiadali charyzmę. Obydwaj służyli mi radą, ale nie doradzali tego samego.

Przeciwne punkty widzenia


To, że miałem za doradców dwóch ojców, pozwoliło mi rozważyć dwa przeciwne punkty widzenia: człowieka bogatego i biednego, chociaż w owym czasie bogaty ojciec nie był jeszcze bogaty, a biedny nie był jeszcze biedny.

Obaj dopiero rozpoczynali swoje kariery, borykając się z problemami finansowymi i rodzinnymi, ale już wtedy ich poglądy na temat pieniędzy znacząco się różniły.

Jeden z ojców mawiał: Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Drugi: Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Kochałem obu tych tak różniących się ojców i wiele myślałem o ich sprzecznych koncepcjach. Wiedziałem jednak, że muszę wybrać własną drogę.

Przemyślałem rady każdego ojca i dzięki temu zyskałem bezcenną wiedzę o potędze myśli i jej wpływie na ludzkie życie. Na przykład mój biedny ojciec zwykł mawiać: Nie stać mnie na to. Bogaty ojciec zabraniał mi używać tych słów. Nalegał, żebym raczej zastanowił się: Jak mogę to zdobyć?. Pierwsze jest stwierdzeniem, a drugie pytaniem. Jedno zwalnia cię z myślenia, a drugie mobilizuje do wysiłku. Bogaty ojciec tłumaczył, że odruchowe wypowiadanie słów Nie stać mnie na to usypia umysł. Zadając zaś pytanie: Jak mogę to zdobyć? zaprzęgamy nasz umysł do pracy.

Ćwicz swój umysł

Bogaty ojciec nie miał na myśli tego, żebym kupował wszystko, na co mam ochotę. Chodziło mu o ćwiczenie umysłu - najwydajniejszego komputera na świecie. Cały czas powtarzał: Mój umysł staje się potężniejszy każdego dnia, ponieważ ćwiczę go. Im jest silniejszy, tym więcej zarabiam. Uważał, że mechaniczne wypowiadanie słów: Nie stać mnie na to, jest oznaką umysłowego lenistwa.

Chociaż obaj ojcowie ciężko pracowali zauważyłem, że biedny ojciec wyłączał swój umysł, gdy poruszany był temat pieniędzy. Bogaty ojciec natomiast miał zwyczaj ciągle ćwiczyć swój umysł. W efekcie kondycja finansowa jednego ojca z czasem polepszała się, a drugiego pogarszała.

Myśli kształtują nasze życie

To, że miałem dwóch ojców pozwoliło mi zaobserwować, jaki wpływ miały myśli każdego z nich na życie, jakie wiedli. Zauważyłem, że ludzie rzeczywiście kształtują życie poprzez swoje myśli.

Być może potęga myśli nigdy nie zostanie zmierzona ani doceniona, ale dla mnie, jako młodego chłopca, stało się oczywiste, że bycie świadomym swoich myśli oraz sposób ich wyrażania to olbrzymia wartość.

Zauważyłem, że mój biedny ojciec nie był biedny z tego powodu, że mało zarabiał - gdyż zarabiał dużo - lecz z powodu swoich myśli i czynów. Dla mnie, jako młodego chłopca mającego dwóch ojców, było jasne, że muszę być bardzo ostrożny wybierając swoje myśli i decydując kogo powinienem słuchać - bogatego czy biednego ojca.

W wieku dziewięciu lat zdecydowałem się słuchać bogatego ojca i uczyć się od niego o pieniądzach. Robiąc tak, podjąłem tym samym decyzję, że nie będę słuchać biednego ojca - mojego prawdziwego ojca - mimo że to właśnie on zdobył wszystkie stopnie naukowe.

Różnice pomiędzy ojcami


Jeden z ojców jest multimilionerem. Drugi - ubogim człowiekiem. Dlaczego? To bardzo proste, gdyż wynika to z ich stosunku do pieniędzy i życia. Spójrz na różnice i sprawdź, do którego modelu pasujesz.


Mój dom to aktywa - Mój dom to pasywa

Bogaty ojciec powiedział: Aktywa wkładają pieniądze do twojej kieszeni, a pasywa je stamtąd wyciągają. Ludzie zbyt często nazywają swoje pasywa aktywami. Poznanie różnicy pomiędzy aktywami a pasywami jest bardzo istotne.

Nie stać mnie na to - Jak mogę to zdobyć?

Zdanie: Nie stać mnie na to powoduje, że przestajesz o tym myśleć. Gdy zadajesz właściwe pytanie, umysł otwiera się i poszukuje odpowiedzi.

Przyczyną, dla której nie jestem bogaty, jesteście wy, dzieci. - Przyczyną, dla której muszę być bogaty, jesteście wy, dzieci.

Pieniądze mnie nie interesują. - Pieniądze to potęga.

W sprawach dotyczących pieniędzy bądź ostrożny, nie ryzykuj. - Naucz się jak zarządzać ryzykiem. Sobie płać na końcu. - Sobie płacę na początku.

Bogaty ojciec zawsze odkładał pewien procent od każdego otrzymanego dochodu. Lokował te pieniądze na rachunku inwestycyjnym i finansował nimi zakup aktywów. Biedny ojciec wydawał od razu wszystkie pieniądze i nie miał już nic na inwestycje.

Uważał, że firma, dla której pracował lub państwo powinny zaspokajać jego potrzeby finansowe. W sprawach pieniędzy polegał na sobie i był odpowiedzialny za swoje finanse.

Był skoncentrowany wyłącznie na wiedzy akademickiej. Skupiał się zarówno na praktycznych umiejętnościach finansowych, jak i na wiedzy akademickiej.

Operował wyłącznie słownictwem akademickim. Nauczył się pojęć z dziedziny finansów - Własne słowa to najwartościowsze narzędzia.

Pracował dla pieniędzy. Pieniądze pracowały dla niego.

Myślał, że zarobienie większych pieniędzy rozwiąże jego problemy finansowe. - Wiedział, że edukacja finansowa jest lekarstwem na problemy finansowe. Nieistotne, ile pieniędzy zarabiasz - ważne jest, ile z tych pieniędzy zatrzymujesz i na jak długo.

Zrozumienie różnicy pomiędzy podejściem bogatego i biednego ojca jest pierwszym krokiem do finansowej wolności.

Niezależność a zabezpieczenie

Większość z nas woli wyznawać pogląd, że można mieć jedno i drugie: zabezpieczenie i niezależność. Ale w terminologii bogatego ojca są to dwie przeciwstawne wartości. Bogaty ojciec mawiał: "Niezależność i zabezpieczenie nie są takimi samymi doskonałościami. Tak naprawdę, w wielu przypadkach są one przeciwstawne. Ludzie, którzy są najbardziej zabezpieczeni - to ci, którzy znajdują się w więzieniu. Więźniowie mają najmniej wolności i największe bezpieczeństwo. Znajdujący się w więzieniu nie muszą zapewniać sobie mieszkania, jedzenia, rekreacji, opieki medycznej czy edukacji. Mają oni dużą dozę bezpieczeństwa, ale za cenę swojej wolności".

Jedną z zalet życia w wolnym społeczeństwie jest posiadanie wolności wyboru. Według bogatego ojca, istnieją dwa ważne rodzaje wyborów, jakich dokonujemy: wybór bycia niezależnym lub wybór bycia zabezpieczonym. Oba są w swojej mierze atrakcyjne, oba mają mocne i słabe strony, oba mają swoją cenę. Jeśli wybierzesz niezależność, cena jest płacona z góry, w początkowej fazie twojego życia. Jeżeli wybierzesz zabezpieczenie, płacisz wielką cenę w postaci nadmiernych podatków i spłat oprocentowania. Często cena ta jest płacona w późniejszej fazie twojego życia.

Zwróć uwagę na upadek jednej z największych korporacji na świecie, Enronu, spowodowany bankructwem firmy. Cena, jaką zapłacili lojalni, ciężko pracujący i szukający zabezpieczenia pracownicy, jest bardzo wielka: utracili zatrudnienie i utracili swoje plany emerytalne. Na nieszczęście, wielu płaci tę cenę pod koniec okresu swojej produktywności, tuż przed zniknięciem w ich życiu innych opcji, niedostępnych z powodu osiągniętego wieku lub stanu zdrowia.

Dzisiaj wielu pracowników dowiaduje się, że ani ich etaty, ani ich plany emerytalne nie są zabezpieczone. W nadchodzących latach, w USA, 75 milionów ludzi z powojennego wyżu demograficznego może odkryć, że ich akcje giełdowe i ich jednostki funduszy inwestycyjnych nie były aż tak bezpieczne, jak im się wydawało. Może ich to zmusić do życia na emeryturze w znacznie obniżonym standardzie, niższym niż standard życia ich rodziców.

Biorąc pod uwagę groźbę redukcji zatrudnienia, jaka ludziom wisi nad głową, niektórzy podjęli działania w kierunku otwarcia własnego biznesu. Czy powinieneś być jednym z nich?

Bogaty ojciec mawiał: W którymś momencie życia ludzie zaczynają bardziej pożądać zabezpieczenia i płacą za to cenę, sprzedając swoją niezależność. Być może zauważyłeś, że obecnie szkoły są skupione przede wszystkim na bezpieczeństwie związanym z pracą na etacie, a nie na finansowej niezależności. Problem w tym, że większość ludzi nie wie, iż kosztem związanym z bezpieczeństwem jest ich niezależność. Jeśli wybierzesz bezpieczeństwo, będzie zawsze ktoś, kto będzie ci nakazywał w jakich godzinach masz pracować, ile możesz zarobić, a nawet będzie decydował o tym, czy możesz zjeść swój lunch. To jest cena posiadania zabezpieczenia".

Niezależność oznacza posiadanie większego wyboru, a nie większego zabezpieczenia. Masz możliwość wyboru bycia biednym, należenia do klasy średniej lub bycia bogatym. Jeśli wybierzesz zamożność, musisz nauczyć się grać całkowicie nową rolę w życiu. A wymaga ona całkowicie innego nastawienia umysłu i stosowania innego rodzaju finansowej inteligencji. Będziesz miał możliwość wyboru: kiedy pracować, a kiedy nie. Twoja wiedza da ci uniezależnienie się od pracy, ponieważ nauczysz się jak sprawić, aby to pieniądze pracowały dla ciebie. Wybór należy do ciebie.



Pracownik a przedsiębiorca - na czym polega różnica


W 1983r. Harvard Business School opublikował Perspektywy przedsiębiorczości, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.


Pierwsza różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

1. Pracownicy skupiają się na zasobach. Przedsiębiorcy skupiają się na okazjach.

Osoba ze świadomością pracownika powie: Uruchomiłbym własny interes, ale nie mam pieniędzy, lub Chętnie zainwestowałbym w tę nieruchomość, ale nie mam na wpłatę udziału własnego. W obu przypadkach osoba koncentruje się na swoich zasobach - w tym przypadku na braku pieniędzy, zamiast na okazji.

W podobnej sytuacji, osoba ze świadomością przedsiębiorcy powie: Rozpocznijmy interes, a sfinansujemy go z przepływów pieniężnych, lub: Przejmijmy tę nieruchomość, a pieniądze znajdziemy później.

Mój biedny ojciec był człowiekiem, który dostrzegał wiele możliwości, ale nie potrafił ich wykorzystać, ponieważ był po prostu skupiony na zasobach. Zamiast podejmować działanie, często mówił: Chętnie bym to zrobił, ale mnie na to nie stać., lub Uruchomiłbym własny interes, ale potrzebuję stałej pracy. Mam kredyt do spłaty i was, dzieci do nakarmienia.

Bogaty ojciec (ojciec mojego najlepszego przyjaciela, przedsiębiorca, który wiele mnie nauczył o tym, jak bogaci myślą o pieniądzach) był człowiekiem, który zaczynał od niczego, ale w końcu stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Dziś, gdy patrzysz na plażę Waikiki, widzisz największe hotele nad oceanem na gruntach, należących do jego rodziny. Mawiał: Jeżeli nie masz zasobów, musisz stać się źródłem generującym zasoby. Dlatego zabronił swojemu synowi i mnie mówić: Nie stać mnie na to. Powiedział: Biedni ludzie mówią: - Nie stać mnie na to. Dlatego właśnie są biedni. Nalegał za to, abyśmy nauczyli się mówić: Jak mogę sobie na to pozwolić?. Wierzył, że gdy mówimy: Nie stać mnie na to”, nasze umysły wyłączają się i usypiają. Gdy pytamy się: Jak mogę sobie na to pozwolić?, nasze umysły, nasze największe zasoby, zostają włączone i zaczynają pracować.

Druga różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

2. Pracownicy wolą zarządzać poprzez struktury hierarchiczne. Przedsiębiorcy zarządzają poprzez sieci, wykorzystując zasoby innych ludzi i organizacji.

Oznacza to, że szefowie typu pracownik wolą raczej zatrudniać ludzi i umieszczać ich talent w firmie. Zamiast zlecać na zewnątrz pracę twórczą, szef typu pracownik woli zatrudniać talenty i mieć je pod swoją kontrolą. Chociaż są przyczyny ekonomiczne takich działań, raport stwierdza, że podstawową przyczyną jest kontrola. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy skłaniają się ku stylowi zarządzania, który jest bardziej odpowiedni dla wojskowego typu organizacji: rozkazuj i kontroluj.

Mój biedny ojciec odnosił sukcesy w hierarchicznej strukturze rządowej, osiągając ostatecznie szczyty w systemie oświaty, jako dyrektor departamentu edukacji oraz ubiegając się o stanowisko zastępcy gubernatora stanu Hawaje. Po przegraniu tej rywalizacji i utracie piastowanego stanowiska, próbował swych sił jako przedsiębiorca. Kupił koncesjonowaną firmę lodziarską, która upadła w ciągu roku. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jednym z nich był jego styl kierowania i zarządzania. Gdy mówił: Skaczcie... nikt nie skakał.


Zamiast wojskowego - rozkazuj i kontroluj - stylu kierowania, bogaty ojciec stosował styl bardziej nastawiony na współpracę i współdziałanie. Zachęcał swojego syna i mnie, abyśmy nauczyli się kierować i zarządzać ludźmi, od których nie wymaga się, aby wykonywali rozkazy - ludźmi, którzy niekoniecznie skaczą, gdy słyszą słowo skacz. Zamiast zatrudniać ludzi i umieszczać ich u siebie, bogaty ojciec tworzył powiązania z innymi ludźmi i organizacjami, co powodowało obniżanie jego kosztów i równocześnie zwiększało jego zasoby i wpływ na rynek.

Dzisiaj The Rich Dad Company działa według rad bogatego ojca. Zamiast stać się samowystarczalnym domem wydawniczym, postanowiliśmy współpracować na zasadzie umowy joint venture z The Time Warner Book Group, jak również z licencjonowanymi wydawcami na całym świecie, którzy oferują nasze książki w 43-ch językach. W ten sposób utrzymujemy naszą podstawową załogę w niewielkich rozmiarach, natomiast wykorzystujemy tysiące pracowników wydawców na całym świecie.

Jednakże pomnażanie aktywów i zasobów partnerów to nie wszystko. Ważne jest, aby wybierać właściwych partnerów - takich, którzy współgrają z twoimi celami i wartościami. Wybór właściwych partnerów może zadecydować o sukcesie albo porażce - czego nieraz ciężko doświadczyłem.

W czasie, gdy The Rich Dad Company rozwijała się, pracowaliśmy z partnerami, którzy otworzyli drzwi na możliwości, które okazały się znacznie większe niż to, czego moglibyśmy dokonać samodzielnie. W duchu przedsiębiorczości, stworzyliśmy powiązania z głównymi organizacjami medialnymi i międzynarodowymi firmami promocyjnymi, które – ze swoją ogólnoświatową siecią - stanowiły dźwignię dla marki Rich Dad.

Czyniąc tak, my - jako przedsiębiorcy, pozostajemy mali, jednakże zwiększamy swój udział w rynku, współpracując zamiast konkurować... tworząc powiązania zamiast zatrudniać pracowników i umieszczać siłę roboczą w firmie.


W 1989r. świat się zmienił. Wtedy to upadł mur berliński i powstała światowa sieć internetowa. Ze świata murów, staliśmy się światem sieci... siecią ludzi bardziej współdziałających niż konkurujących. Poczytuję sobie za zaszczyt, że zostałem dostrzeżony przez Amazon.com, pioniera śmiałego, nowego świata sieci, założonego przez wielkiego przedsiębiorcę Jeffa Bezosa. My, w The Rich Dad Company, sławimy sukcesy odnoszone przez Amazon i oddajemy cześć waszemu przewodnictwu w tym świecie sieci a nie murów.

Istnieją kluczowe, fundamentalne różnice między świadomością pracownika a przedsiębiorcy. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jaką wnosi ten świat sieci, jest to, że jest on otwarty na biznes dla miliardów ludzi, którzy starają się myśleć bardziej jak przedsiębiorcy niż jak pracownicy.



Przepływy pieniężne a zyski kapitałowe


Bogaty ojciec mawiał, że finansowy wskaźnik IQ jest bardzo ważnym elementem naszego sukcesu w prawdziwym świecie, ale obejmuje on o wiele więcej niż tylko proces zarabiania czy generowania pieniędzy, czyli to, na czym ludzie skupiają się najbardziej. Musisz nauczyć się: zarządzać pieniędzmi, pomnażać je wykorzystując dźwignię finansową, chronić je, obrać moment zakończenia przedsięwzięcia.

Rozwijanie swojego finansowego wskaźnika IQ i finansowej inteligencji rozpoczyna się od używanego słownictwa. Musisz znać różnicę pomiędzy aktywami i pasywami.

Następne dwa bardzo ważne słowa, które zwiększają twój finansowy wskaźnik IQ - to przepływ pieniężny (cash flow) i zyski kapitałowe. Powinieneś znać różnicę między nimi. Mogłem zostać rentierem w wieku 47 lat, a moją żona Kim, mając 37 lat, gdyż mieliśmy wystarczająco duży wpływ gotówki, pochodzącej głównie z naszych inwestycji w nieruchomości, bez względu na to czy pracowaliśmy, czy nie. Każdego miesiąca mieliśmy wpływ około 10.000 dolarów, co nie było dużo, ale każdego miesiąca wypływało nam tylko 3000 dolarów.

Inwestowanie czy hazard?

Innym rodzajem dźwigni finansowej są zyski kapitałowe. Mają one miejsce, gdy np. kupujesz akcje za dolara, a ich wartość wzrasta do 10 dolarów, więc zarobiłeś 9 dolarów na akcji, co stanowi zysk kapitałowy. Możesz kupić dom, np. za 100.000 dolarów i gdy jego wartość wzrośnie do 150.000 dolarów, a ty go sprzedasz, zarobisz 50.000 dolarów.

Jednym z powodów tego, że ludzie nie stają się niezależni finansowo jest to, że większość z nich skupia się na zyskach kapitałowych. Z tego powodu miliony ludzi straciło na giełdzie akcji miliardy dolarów pomiędzy rokiem 2000 i 2003. Oczekiwali zysków kapitałowych. To jest hazard. Nie ma nic złego w zyskach kapitałowych i chciałbym, aby rosła wartość moich nieruchomości oraz wartość moich akcji. Jednak zbytnio nie gram w tę grę. Moja główna uwaga jest skupiona na przepływie pieniężnym, a nie na zyskach kapitałowych, podobnie jak robi to większość inwestorów odnoszących sukcesy.

Przepływ pieniężny wraz z zyskami kapitałowymi

Jeśli ktoś mówi, że kupił akcje Microsoftu po 25 dolarów, a teraz mają one wartość 35 dolarów i w związku z tym jest bardzo podekscytowany, oznacza to, że jest skupiony na zyskach kapitałowych. Gry Cashflow uczą nas na temat różnicy istniejącej pomiędzy zyskami kapitałowymi i przepływem pieniężnym, ale co ważniejsze, jak wykorzystać jedno i drugie.

Powodem tego, że tak wielu ludzi nie odnosi sukcesów jest to, że skupiają się tylko na jednym z obu aspektów - większość na zyskach kapitałowych. Mają nadzieję, że wartość ich nieruchomości pójdzie w górę. Oznacza to zyski kapitałowe, a według mnie to jest spekulowanie, a nie inwestowanie. To jest bardzo ważna lekcja, którą warto zapamiętać, jeśli chcesz wiedzieć jak użyć dźwigni w stosunku do swoich pieniędzy, po tym, gdy się już nauczyłeś dobrze nimi zarządzać.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj Bogaty ojciec, biedny ojciec

Bogaty ojciec, biedny ojciec






Design by Bogata kobieta Przepowiednia bogatego ojca Jak sfinansować zakup nieruchomości Udane wesele Dlaczego chcemy żebyś był bogaty Mądre bogate dziecko Podświadomość ridgehkr Opracowanie Marketing w Internecie